Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOCI GABINET - Tekst Anna Maria Dąbrowska

Tekst i zdjęcia: Anna Maria Dąbrowska
 

W Amsterdamie, przy jednym z głównych kanałów miasta, w prestiżowym Złotym Zaułku, mieści się wyjątkowe muzeum. Wyjątkowe, bo poświęcone kotom. W kilku pomieszczeniach na pierwszym piętrze kamienicy zgromadzono sporą kolekcję plakatów, obrazów, szkiców, grafik oraz figurek z kotami w roli głównej. Zajrzyjmy do środka. 

 Do Katten Kabinet trafić nietrudno, plakaty w oknach informują, co czeka na nas w środku, nad wejściem zaś góruje zachęcający „banner”. Choć „banner” to trochę za dużo powiedziane – czarna, odwrócona tyłem do widza, sylwetka kota na białym tle owalnej tablicy to wyimek z plakatu 'The cat that walked by himself' („O kocie, który chadzał własnymi ścieżkami”, pierwsze wyd. pol. 1908), powstałego do opowiadania Rudyarda Kiplinga pod tym samym  tytułem. Z ilustracji muzeum stworzyło swój znak rozpoznawczy.
Na parterze w westybulu, oprócz kasy biletowej, znajduje się mały sklepik z plakatami i pocztówkami,
na których – oczywiście – wszystko, co kocie. A przymrużone, przenikliwie badające przybysza oczy obserwują mnie, kiedy po starych schodach idę na piętro, aby przez kilkanaście minut przyglądać się kotom i koteczkom.

Kot z banknotu
Kocie muzeum powstało w 1990 roku w ramach upamiętnienia pewnego rudego kota Johna Pierponta Morgana, który imię otrzymał po znanym amerykańskim finansiście – Johnie Pierponcie Morganie III. Założyciel kociego gabinetu, Bob Meijer, wraz z rodziną mieszka na drugim piętrze w tym samym budynku. John Pierpont Morgan, nazwijmy go w skrócie J. P. Morganem, był ponoć upartym i zawziętym kocurem.
Jego opiekun uwielbiał go jednak do tego stopnia, że sprawiał mu wyjątkowe podarki. Co pięć lat kot otrzymywał niezwykłe prezenty z własnym wizerunkiem.
Piąte urodziny J. P. Morgana uświetnił obraz – koci portret autorstwa Anséla Sandberga. Pięć lat później kotek został uwieczniony w formie figurki wykonanej z brązu.Na piętnaste urodziny powstała książka – limeryki autorstwa przyjaciół domu i wielbicieli J. P.
Morgana zebrano w tomie pod tytułem „Zarozumiały kot z Tuluzy oraz inne kocie nonsensy” (tłumaczenie tytułu – A. D.). Na te same urodziny kotek otrzymał kolejny portret. Autorem dzieła był Aart Clerkx. Obrazek przedstawiał J . P. Morgana w koszuli z żabotem i surducie – wypisz-wymaluj podobizna w sam raz na jednodolarowy banknot. I plik takich okazjonalnych banknotów oczywiście wydrukowano. Rudy kot, po siedemnastu latach życia, odszedł, ale zostawił po sobie tak wiele wspomnień i emocji, że w muzeum znajduje się mały kącik, poświęcony wyłącznie J. P. Morganowi.

Muzeum jak w domu 


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 117/118 - Lipiec/Sierpień 2012