Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

EKOR KUCING - INDONEZJA - Tekst Dominika Kustosz - cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 138 – KWIECIEŃ 2014

Tekst i zdjęcia:
Dominika Kustosz

Zawsze chciałam mieć psa, ale jak to w życiu bywa, stało się tak, że mam kota. Moja znajda na imię ma Mania. Jest to stworzenie przedziwne, a ze względu na swoją skrytość – fascynujące.
Osobiście uważam jednak, że najbardziej interesującym aspektem kotów są ich ogony. Ze spokojnym sumieniem mogę powiedzieć, że ogon to kwintesencja kotowatości. Ma on własne tajemne życie i swój unikatowy sposób komunikowania się ze światem. Czasem sterczy, czasem leży, czasem merda końcówką, czasem jest nastroszony, a czasem przyjaźnie się łasi. Zastanawiające jest, czy przypadkiem to nie ogon steruje resztą kota. Bo przecież może być tak, że to właśnie on jest w tym związku ważniejszy.

 W tym zachwycie nad naturą kociego ogona trafiłam do kraju, w którym koty ogonów nie mają! Indonezja to niesamowite państwo położone na 17 508 wyspach. Aż sześć tysięcy z nich nie jest zamieszkane przez ludzi. Niestety nie wiem, na ilu mieszkają koty, ale na pewno są one obecne na tych, na których są ludzie. Przyroda Indonezji jest unikatowa, co podkreśla fakt, że pod względem całkowitej liczby endemitów jest to drugi (po Australii) kraj na świecie. Być może z tego powodu brak ogonów u indonezyjskich kotów nie powinien tak bardzo dziwić.

Teoria braku ogona
Można powiedzieć, że brak ogonów u indonezyjskich kotów jest ogólnoświatową zagadką, a pytanie o to, gdzie się one podziały, nurtuje wszystkich po dróżników, którzy zawitają do tego kraju. W internecie znaleźć można nawet stronę poświęconą różnym teoriom wyjaśniającym ten fenomen. Pomysłów jest wiele, od najbardziej wydumanych, do tych bardziej realnych. Jak głosi jedna z opowieści, to skutek rozprzestrzeniania przez Japończyków trucizny, podawania kotom sushi oraz przetrzymywania ich w małych pomieszczeniach. Inna równie nierealna teoria jest taka, że Indonezyjczycy słyną z tego, że nie lubią kotów, biegają więc po ulicach z nożyczkami i obcinają biednym stworzeniom ogony.
Przy tej teorii należy się na chwilę zatrzymać, gdyż porusza ona ciekawą kwestię. Indonezyjczycy to naród, w którym 86,1% ludzi to wyznawcy islamu. Powinni więc, wzorem wyznawców tej religii z innych krajów, szanować wszystkie zwierzęta, a w szczególności koty. Zgodnie z tym, co głosi Koran i Hadisy, ulubionym zwierzęciem Proroka był właśnie kot. Miał na imię Muezza ( هزعم ) i do dzisiaj toczą się spory, czy była to kotka,
 czy kocur. Przyjaźń Proroka z tym zwierzakiem nierozerwalnie związana jest z legendą o tym, jak Mahomet pogryziony przez wściekłe psy prawie umierał ukryty w jaskini. Muezza odnalazł go i wylizał wszystkie rany. Był z nim, aż się zagoiły. Kolejna historia opowiada o tym, jak ten sam kot uratował Proroka przed ukąszeniem węża. Według innej przypowieści Prorok wolał uciąć rękaw swojej szaty, w którym zasnął Muezza, niż obudzić go, wstając na modlitwę.
Co ciekawe, islam nakazuje swoim wiernym dokarmianie co najmniej jednego bezdomnego kota. Podkreślany jest także fakt, że to, jak traktuje się koty, jest odzwierciedleniem stosunku do ludzi. O ogromnym znaczeniu kotów wśród wyznawców islamu niech świadczy fakt, że mają one swobodny wstęp do meczetów, a przeganianie ich stamtąd jest niedozwolone. Co więcej, muzułmanie odbierają kocie mruczenie jako modlitwę, gdyż koty dostąpiły łaski kontaktu z Allahem. Nigdy nie spotkałam się z tym, aby Indonezyjczycy źle traktowali te zwierzęta, a wszyscy moi znajomi z tego kraju twierdzą, że wręcz bardzo je lubią. Skąd więc wziął się stereotyp, że jest to naród, który słynie z niechęci do kotów?
Wracając do teorii wyjaśniających brak ogonów u indonezyjskich kotów, trzeba też wspomnieć o tej, która głosi, że jedna ze starożytnych królowych z nieznanych, lecz na pewno tragicznych powodów włożyła swoją obrączkę ślubną kotu na ogon. Pewnie z przyczyny obumarcia tkanki ogon zwierzakowi odpadł, a na pamiątkę wydarzenia potomkowie tego nieszczęśnika również go nie posiadają. Oczywiście istnieje również wersja nowoczesna, insynuująca, że indonezyjskie koty chcą iść z biegiem czasu i mody, w związku z czym upodabniają się do Hello Kitty, który ma mały i subtelny ogonek.

Ogon, a szkiełko i oko
Najbardziej prawdopodobna jest jednak teoria głosząca, że koty te nie pochodzą od znanych nam dachowców, lecz od jakiegoś dzikiego, małego gatunku kotowatych, który żyje w dżungli. Może na to wskazywać mniejszy rozmiar ich ciała oraz stosunkowo duże oczy. Dla indonezyjskich kotów charakterystyczne są także dłuższe tylne nogi zapewniające ogromną skoczność oraz małe stopy, dzięki którym przemieszczają się one absolutnie bezszelestnie.
Koty te na skutek wsobnej hodowli, czyli rozmnażania się z bliskimi krewnymi, utraciły pełne majestatu ogony na rzecz krótkich i połamanych kikutów. Chów wsobny prawie zawsze ma negatywne skutki i prowadzi do ujawniania się cech recesywnych niekorzystnych dla danej populacji.
Ogon typowego kota zbudowany jest z 19–21 kręgów, natomiast ogony kotów z Indonezji zredukowane są do kilku. Jest to niezwykle interesujące, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że ogon zapewnia zwierzęciu równowagę, szczególnie gdy chodzi ono po wąskich powierzchniach lub skacze. Czy w związku z tym koty zamieszkujące Indonezję są mniej sprawne od naszych dachowców? Nie zauważyłam, aby tak było, jednakże muszę podkreślić, że nigdy też nie widziałam w tym kraju kotów, które przeskakiwałyby pomiędzy jakimiś przeszkodami czy chodziły po gałęziach lub dachach domów. Być może gdyby przeprowadzić test sprawnościowy porównujący te dwa gatunki, nasz dachowiec wypadłby o wiele lepiej.

Smutny i nierozumiany
Bez względu na to, jakie są biologiczne podstawy tego zjawiska, trzeba z przykrością powiedzieć, że koty z Indonezji nie należą do najpiękniejszych. Kot bez ogona lub jedynie z jego małą częścią traci na gracji i wygląda na smutnego. Każdy miłośnik kotów wie też doskonale, że wystarczy obserwować poruszający się ogon, aby bezbłędnie odczytywać emocje swojego pupila.
Ogon ustawiony na wprost oznacza, że zwierzę jest spokojne. Uniesiony pionowo do góry pokazuje chęć kota do zabawy. Gdy kociak macha ogonem, oznacza to, że jest zdenerwowany itd.
Jak więc Indonezyjczycy odczytują emocje swoich kotów? Skąd wiedzą, na co w danym momencie ma ochotę ich zwierzak? Być może brak ogona wpływa na fakt braku porozumienia między Indonezyjczykami a kotami, a stąd już prosta droga do tego, aby stwierdzić, że nie lubią oni tych zwierząt, ponieważ najzwyczajniej w świecie ich nie rozumieją.