Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

ZABOBON TO ZABOBON

Tekst: Monika Małek

Przyznajmy się. Nawet nam – kociarzom – przynajmniej raz w życiu przemknęła przez głowę myśl, gdy czarny kot przebiegł nam drogę, że pewnie spotka nas pech... A nie daj Boże, jeśli to zdarzyło się w piątek trzynastego! Niektórzy wynieśli ten lęk z domu rodzinnego, gdzie wiara w przesądy była konsekwentnie utrwalana. A i ci, którzy starają się patrzeć na rzeczywistość pragmatycznie i traktują takie zabobony z przymrużeniem oka, czasem też „na wszelki wypadek” wolą jednak zawrócić lub skręcić w inną, „bezpieczną” drogę.


Ludzie zabobonni, gdy stłucze im się lustro, martwią się, bo prze cież ozna cza to sie dem lat nieszczęścia. Jakże często słyszy się też, żeby nie kłaść torebki na ziemi, bo to wróży upływ pieniędzy. Że nie można kłaść się na łóżku nogami do drzwi, bo „wyjdzie się nogami do przodu” (czyt. umrze). Że jak się wstanie lewą nogą, to dzień będzie nieudany. Rozsypana sól, spadający widelec, nóż, swędzenie którejś ręki. Wiele zdarzeń w życiu przypisuje się zabobonom, że coś się  stało przez to, że... spadł np. widelec.
Ja, choć pochodzę z bardzo przesądnej rodziny, na szczęście wyrosłam już z tego zabobonnego toku myślenia. I może właśnie dlatego zaczęłam się przyglądać temu zjawisku. Doszłam do wniosku,że albo można wciąż przypisywać coś losowi, albo wziąć za to odpowiedzialność. Poszukać prawdziwej przyczyny, przyznać się do błędów, zamiast winić za swoje niepowodzenie choćby niewinnego czarnego kota.
Jako miłośniczka kotów pomyślałam więc, czemu by nie obrócić takiego myślenia w żart i nie pokazać, jak czarne koty wyśmiewają zabobony, które krążą wśród ludzi. I tak właśnie powstał mój projekt.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 157 – Listopad 2015