Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

NIEBOSKIE STWORZENIE I LITERATURA - Tekst: Urszula Pawlik

Tekst: Urszula Pawlik, tłumacz literatury, krytyk literacki, dziennikarka radiowa
Obraz: Charles Wysocki


Wiadomo, że maj jest tradycyjnie miesiącem książki i że cały świat wydawniczy oraz miłośnicy słowa drukowanego żyją już kolejną warszawską imprezą targową. Wszyscy też znani mi wystawcy, krytycy literaccy, dziennikarze, pisarze i dystrybutorzy, nie mówiąc już o zwiedzających, wracają z targów książki obładowani książkami. Ci pierwsi z reguły z własnymi, natomiast ci ostatni z upolowanymi nowościami.


Wyjeżdżając dwa i pół roku temu na Krakowskie Targi w doborowym towarzystwie, gdyż miałam towarzyszyć jednej z najbardziej popularnych
i najlepiej sprzedających się obecnie na świecie autorek thrillerów, którą ludzie zajmujący się literaturą okrzyknęli następczynią samej Agathy Christie, wzięłam ogromne torbisko, ponieważ zamierzałam wrócić z nie lada łupem. I wróciłam!
Z tym, że zamiast pachnących farbą i wabiących kolorowymi okładkami książek w rzeczonej torbie przywlokłam… kota. A raczej coś, co przypominało kota, gdyż niemiłosiernie oblepiony
błotem stwór w kolorze najbrudniejszej w życiu ściery przypominał raczej sfilcowaną ze starości skarpetę, po której pomykały raźno miliony pcheł i która cuchnęła, jakby nią wielokrotnie pucowano publiczny wychodek. To coś zostało wypatrzone przez królową światowych list bestsellerów pod Barbakanem, gdy leżało na kupie liści ledwie zipiąc.
Prawdę mówiąc, do dziś zadaję sobie pytanie, jak Charlotta Link, miłośniczka wszelkich zwierząt, która za pierwsze swoje honorarium autorskie wykupiła z cyrku dychawicznego kuca i wybudowała mu w ogrodzie rodziców wygodny domek, zaś pierwsze pieniądze, które otrzymała z polskiej sprzedaży „Echa winy” zainwestowała w polskiego spracowanego konia przeznaczonego na rzeź we Włoszech, wypatrzyła tę zapchloną kupę nieszczęścia. I gdyby tylko wypatrzyła!

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 140 – Czerwiec 2014