Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOTY POWSTAŃCZEJ WARSZAWY – Tekst: Ania Dąbrowska

Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku. Do walki przystąpili głównie młodzi ludzie, również mój dziadek, Bogdan Dąbrowski, pseudonim „GROM”. Nie tylko rodzinne wątki Powstania Warszawskiego, ale również pewna znana fotografia powstańca z kotem oraz komiks zainspirowały mnie do pogłębienia kocich wątków powstańczej Warszawy.

Tekst:
Ania Dąbrowska
Zdjęcie: Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego


 Na tle wyłamanych z zawiasów kamienicznych drzwi stoi chłopak w hełmie. Nie patrzy w aparat, jego wzrok ucieka gdzieś na bok. To Eugeniusz Lokajski, mistrz lekkoatletyki, olimpijczyk, fotograf amator. To z jego zdjęć świat dowie się później, jak wyglądała powstańcza codzienność Warszawy. Lokajski wykonał ich ponad tysiąc. Zginął pod koniec września, kilka dni przed kapitulacją. Miał niecałe dwadzieścia sześć lat.
Na jednym ze zdjęć widzimy autora z malutkim czarnym kotkiem w białych skarpetkach. Pazurami wbija się w koszulę powstańca. Po latach siostra Eugeniusza, Zofia Lokajska-Domańska, pseudonim „ZOCHA”, powie, że zwierzak był zupełnie przypadkowym kotem. Jednym z tych, których po powstańczej Warszawie biegało bez liku.

Jedną z pamiątek Powstania Warszawskiego z „kotem w tle” jest komiks Moniki Powalisz i Tymka Jezierskiego, pt. „Płaszcz Ajewskiego”.
Eugeniusz Ajewski, pseudonim „KOTWA”, był świadkiem niezwykłej sceny – marszu kilkuset kotów ulicami Mokotowa. Skąd się wzięły w takiej liczbie? Dokąd zmierzały? Prawdopodobnie opuszczały miasto, podobnie jak po Powstaniu opuszczała Warszawę ludność cywilna pomieszana z powstańcami. Przemykały nocą – mądre koty, nie chciały być zauważone.

Co mogło się stać z kotkiem ze zdjęcia z Eugeniuszem Lokajskim? Dokąd poszły koty, które przekroczyły barykady Mokotowa? Czy zwierzęta te odegrały jakąś rolę w Powstaniu Warszawskim? Opowiedzieli o tym uczestnicy tamtych zdarzeń.


(...)


W tworzeniu tekstu wykorzystano materiały z Archiwum Historii Mówionej dostępne na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego: www.1944.pl.
Dziękujemy Muzeum Powstania Warszawskiego za zgodę na skorzystanie z tych materiałów oraz za udostępnienie zdjęcia Eugeniusza Lokajskiego z kotem.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 141-142 LipiecSierpień 2014