Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

BLOG KOCIAFERAJNA.PL JACKA RZEPY

Ania Dąbrowska: Trzy koty i pies? To nie do końca kocia ferajna, jak głosi nazwa Twojego bloga. Czy jej członkowie „drą ze sobą koty”, czy może żyją w komitywie?
Jacek Rzepa:
W żadnym wypadku nie drą kotów.
U nas powiedzenie „żyć jak pies z kotem” nabiera zupełnie nowe go znaczenia. Tosia (suczka) wychowała wszystkie nasze koty: Dyzia, Nalę i Lusię. Inne też akceptuje. Nie miała problemu z tymi, które mieliśmy tymczasowo (szukaliśmy im nowych domów), ani z kotami u rodziców i teściów. Cała nasza kocio-psia ferajna świetnie się dogaduje. Śpi i bawi się razem, i tak samo wspólnie leniuchuje.
A nazwa „kocia ferajna” po prostu lepiej brzmi niż „kocio -psia ferajna”, choć może być to lekko krzywdzące dla psa, bo przecież Tosia była u nas pierwsza.

 Gdy oglądam zdjęcia Waszych zwierząt, to jedno jest pewne: widać, że wszystkie rządzą domem. Zaanektowały dla siebie łóżko, kanapę, a nawet stół.
Powiem szczerze, że gdy oglądam ich zdjęcia, to sam zastanawiam się wręcz, gdzie w naszym domu jest miejsce dla nas. Powiedzenie Garfielda „kochaj mnie, karm i nie opuszczaj” idealnie pasuje do naszej domowej rzeczywistości.

Czy wśród Waszych zwierząt można zaobserwować hierarchię?
Hierarchia oczywiście jest, ale niezbyt wyraźna. Najwyżej w niej znajduje się oczywiście suczka Tosia.
Była w domu jako pierwsza i wszystkich w nim witała. Rzadko reaguje na kocie harce. Wkracza do akcji
tylko wtedy, kiedy zabawy osiągają poziom, którego koty same nie potrafią już ogarnąć. Tosia rozdziela walczących i mamy spokój na kilka godzin.
Drugie miejsce w hierarchii zajmuje Dyziek, głównie dlatego, że jest największy (7 kg kota europejskiego zobowiązuje) oraz że jest facetem. Nala i Lusia myślę, że są na równi. Choć Nala jest bardziej odważna i zadziorna, a Lusia bardziej ostrożna, to każda z nich potrafi tak samo zawalczyć o swoje.
Mimo tej hierarchii wszyscy są jednak u nas równi,
nie ma kłótni o jedzenie czy miejsce do spania. Na zdjęciach widać też, kto z kim najbardziej się lubi.
Tosia śpi najczęściej razem z Nalą, czy to na kanapie, czy na łóżku, a Lusia nieustannie męczy Dyzia i zwykle znajdujemy ich razem w koszyku albo na fotelu.
Myślę, że sytuację w kocio-psiej ferajnie dobrze zobrazuje porównanie: Tosia to królowa, Dyziek to król, a Nala i Lusia to księżniczki.

Więcej przeczytasz magazynie KOCIE SPRAWY NR 153-154 – LIPIEC/SIERPIEŃ 2015