Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

ZRÓBMY RAZEM KOTA – MARIA GOŁĘBIEWSKA-CZARNECKA – cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 158-159 - Grudzień 2015/Styczeń 2016

Tekst i zdjęcia: Alicja Szubert-Olszewska

Zabawkarstwo, jakie proponuje Maria Gołębiewska-Czarnecka, nie ma na celu produkcji zabawek czy sterowania psychiką malców - ma ono uczyć radości i satysfakcji płynącej z tworzenia, budowania, obserwowania natury i jej praw.

Pokoje współczesnych dzieci wypełnione są najrozmaitszymi zabawkami niemal pod sufit. Zabawki te jeżdżą, skaczą, pływają, gadają, czasem są ładne, czasem kiczowate - mają jednak wielką wadę, pozostawiają dziecko biernym widzem, nie zmuszają go do wysiłku intelektualnego, nie uruchamiają jego zdolności kreacyjnych. Koncentrują na sobie uwagę na krótko, po czym są bez żalu porzucane.

Dzisiejsza cywilizacja konsumpcyjna jest kulturą biernie odbieranego spektaklu, wyrabia postawy nastawione na odbiór, a nie na tworzenie. Hipnotyczne możliwości telewizji, internetu, natrętnej reklamy nie tylko pozbawiają dzieci samokontroli i aktywności, ale i przyczyniają się do atrofii wyobraźni. Czasem nędza wyobraźni wypływa z nadmiaru rozrywek, bodźców, zabawek. Zabawek, które docierają do dzisiejszej dziatwy w nieznanej dotąd obfitości.
Zabawa potrzebna dziecku, jest też bardzo istotna dla jego rozwoju. Przedmioty służące mu do tej czynności ludzkość produkowała już przed tysiącami lat. Archeologowie odnajdują je w najstarszych kulturach, w Egipcie, w Chinach. Jednak dawne pokolenia bardzo różnią się od dzisiejszego. Dawniej zabawa w większym stopniu uruchamiała dziecięcą pomysłowość i talenty manualne, dawniej dzieciaki się bawiły, dziś są „zabawiane". Jeszcze nie tak dawno, po ostatniej wojnie, dziecięce społeczności podwórkowe organizowały we własnym zakresie wspaniałe zabawy, tworzyły własną hierarchię i własnymi rękami produkowały jedyne w swoim rodzaju zabawki.
Przy okazji uczyły się organizowania swojej pracy, współpracy z rówieśnikami i poszanowania wspólnego wysiłku.

Wartości płynące z tak realizowanej zabawy chce przypomnieć i przekazać dzisiejszym dzieciom i ich wychowawcom artystka - malarka, Maria Gołębiewska-Czarnecka, absolwentka warszawskiej ASP.
Studia odbyła na Wydziale Malarstwa w pracowni Jana Cybisa. Z atmosfery tej pracowni wyniosła wrażliwość na kolor i jakość materii malarskiej, a także na urodę i bogactwo natury, pejzażu, fauny i flory.

Drugą pasją artystki z pozoru tylko odległą od malarstwa jest zabawkarstwo. Do niego przeniosła swoją wiedzę i umiejętności malarskie. Zabawkarstwo realizuje się w formach przestrzennych, malarka potrafiła je jednak nasycić kolorem, dać mu oryginalną treść i strukturę. Jej prace mają wyrobić skłonność do samodzielnej twórczości, są wskazówkami, otwarciem drogi dla dziecięcych talentów.

Wśród oryginalnych obiektów, jakie artystka wykreowała, jest wiele postaci zwierzęcych, realnych i fantastycznych. Są też koty: koty-mieszkańcy cudownego drzewa, czarodziejskie stworzenia obdarzone niezwykłymi zdolnościami, koty-aktorzy z ruchomego teatrzyku, koty-akrobaci i koty-propozycje, które można animować, i takie, które można zrobić własnymi rękami, rozwijając myśl autorki projektu.
Na zaskakująco pięknej wystawie prac Marii Gołębiewskiej-Czarneckiej (czerwiec 2015 r.) w Centrum Kultury Wilanów zapytano zgromadzonych na wernisażu małych znawców sztuki o wrażenia z pokazu. Wśród wielu wyrazów uznania padła taka odpowiedź: Najbardziej ciekawi mnie, jak te wszystkie dziwne rzeczy zostały zrobione, ja też spróbuję coś podobnego wymyślić i zrobić. I o to właśnie chodziło autorce wystawionych w Wilanowie cudowności: o wyzwolenie u małych odbiorców jej sztuki nie tylko zainteresowania pociągającą estetycznie zewnętrznością zabawek, ale i ich konstrukcją, strukturą, sposobem działania i wykonania.

Malarka współpracuje z wieloma czasopismami. Jej publikacje wraz z ilustracjami ukazywały się między innymi w „101 porad", „Czterech Kątach", „Liście do Pani", „Wychowaniu w Przedszkolu", w „Przedszkolu ABC". Jest też współautorką wielu książek. Łączy zadania artystyczne z edukacyjnymi. Sztuki plastyczne, obok różnych funkcji, służą także celom dydaktycznym. O tym, jaka to ważna służba, przypomina w pięknej formie i w mądry sposób niezwykła twórczość Marii Gołębiewskiej-Czarneckiej.