Tekst Alicja Szubert-Olszewska
Utarło się przekonanie, że zwierzęta „trzymają się" ludzi dobrych, szukają bliskości ludzi o harmonijnej strukturze duchowej. Na obrazie Overbecka kot, jak to bywało na starych obrazach, odgrywa właśnie taką symboliczną rolę - biało-bury kotek przysunął się bliziutko
do sportretowanego malarza i ociera się o jego ramię.
Patrząc na portret młodego mężczyzny z kotem „nieuprzedzonym okiem", to znaczy nie znając nazwiska autora malowidła i nie orientując się, kto był modelem artysty, możemy odnieść wrażenie, że dzieło to powstało w późnym średniowieczu. W rzeczywistości ten obraz został namalowany na początku XIX wieku. Wyszedł spod pędzla Johanna Friedricha Overbecka, któremu do tego portretu pozował Franz Pforr.
Johann Friedrich Overbeck i Franz Pforr byli założycielami ważnej w dziejach historii sztuki grupy twórczej, znanej pod nazwą „Nazareńczycy", która wyłoniła się z wcześniej powstałego za sprawą tychże dwóch artystów Bractwa św. Łukasza. Overbeck i Pforr studiowali w wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych i tam w 1809 r. powołali do życia to niezwykłe stowarzyszenie, nawiązujące swoim programem, teorią i praktyką do średniowiecznych bractw religijnych i dawnego malarstwa cechowego.
Przeciwstawiając się akademickiej, oschłej poprawności, konwencji panującej wówczas w Europie, głosili program odnowy malarstwa przez powrót do tradycji gotyckiej
i wczesnorenesansowej. Za swoich mistrzów uznawali Rafaela i Perugina. Kiedy w 1810 r. Bractwo św. Łukasza zamieniło się w ruch nazareńczykow, Overbeck i Pforr osiedlili się w Rzymie, w miejscu, które w ich przekonaniu mogło dostarczyć im szczególnego natchnienia do dalszych prób artystycznych. Obaj artyści zamieszkali w klasztorze San Isidoro na Monte Pincio, na Palatynie uchodzącym za kolebkę Romy, państwa i miasta. Tam, na wzór średniowiecznych malarzy-zakonników, takich jak Fra Angelico, w odosobnieniu, w ascetycznych warunkach tworzyli swoją sztukę. Niebawem dołączyli do nich inni artyści niemieccy i austriaccy, między innymi Peter von Cornelius, Wilhelm Schadow, Julius Schnorr von Carolsfeld.
Więcej przeczytasz w magazynie KOCIESPRAWY - Nr 101 marzec 2011
Powrót do: Czytelnia
Kot kustosza
- artykuły z
KOCICH SPRAW
Tekst artykułów
Alicja Szubert-Olszewska


