Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

Przeczytaj cały artykuł

Tekst Alicja Szubert-Olszewska
magazyn KOCIE SPRAWY - Nr 95 wrzesień 2010


PABLO PICASSO - urodził się w 1881 r. w Maladze, zmarł w 1973 r. w Notre-Dame-de-Vie w Mougins. Prekursor nowoczesnej sztuki. Śmiałość nowatorskich rozwiązań łączył z przywiązaniem do śródziemnomorskiej tradycji.

„Likwidator" - tak zatytułował swoją książkę o Picassie Roger Caillois, sugerując, że ten wielki artysta zjawił się na świecie po to, żeby zniszczyć złudzenia na temat sztuki.
Picasso jednak nie tyle był likwidatorem czy destruktorem sztuki, ile ostatnim wielkim malarzem, który nigdy nie zerwał z prawzorem natury.

Rzeczywiście można mówić o tym, że po Picassie plastyka znalazła się w impasie, że ten malarz przyśpieszył pewne procesy, zachwiał obowiązującymi do jego czasów przekonaniami na temat tego, co jest jeszcze sztuką, a co już nią nie jest, doprowadził do stanu, w którym na nowo należało zdefiniować rolę artysty. Niestety dotąd, być może dlatego, że ostatnio nieco przygasły potencje twórcze, brak definicji artysty i jego dzieła albo powstają definicje nieostre. Malarstwo coraz mniej przypomina malarstwo, Picasso jednak nie tyle był likwidatorem czy destruktorem sztuki, ile ostatnim wielkim malarzem, który nigdy nie zerwał z prawzorem natury, pomimo że tworzył zuchwałe transpozycje form biologicznych, nigdy ich nie negował. Był artystą uniwersalnym, podziwianym przez prosty proletariat („gołąbki pokoju") i przez intelektualistów („Panny z Avignon"), za życia i po śmierci otoczony był względami wyznawców dwóch wykluczających się światopoglądów. Po latach moc awangardowej prowokacji ulotniła się, przesłania ideologiczne przebrzmiały, dziś obrazy Picassa pociągają nas przede wszystkim swoją malarską urodą, walorami poetyckimi, spontanicznością i siłą wyrazu Sztuka wielkiego Hiszpana nie brała się ze spekulacji, kalkulacji - była witalną reakcją na piękno i nędzę ludzkiej egzystencji. Picasso nigdy nie sprzeniewierzył się malarstwu, jak to programowo czynili inni awangardyści, np. Duchamp. „Całe moje życie artysty było i jest niczym innym jak nieustanną walką przeciw śmierci sztuki" - w tych słowach Picassa zawiera się rzeczywisty cel jego pracy. Daleki był również od abstrakcji. Usunięcie figuracji, pozbawienie malarstwa poetyckich znaków i aluzji uważał za rodzaj kastracji. Twierdził, że abstrakcja to śmierć sztuki, ponieważ inspiracja przychodzi zawsze ze świata, z najprzeróżniejszych form życia natury,  badał więc naturę na najróżniejsze sposoby w najrozmaitszych stylach obrazowania.

Picasso, który „żył oczami", nie mógł pominąć w swojej twórczości form zoomorficznych. Oczywiście jako typowy Hiszpan najwięcej uwagi poświęcał bykom. Arena, corrida nigdy go nie przestały interesować. Tworzył serie minotaurów, głowa bycza pojawia się w „Guernice" i w jego rzeźbach. Innym zwierzęciem często obecnym w sztuce Picassa jest małpa, widzimy ją w „Rodzinie akrobatów z małpą", na wielu grafikach i rysunkach, a także wyrzeźbioną „Małpę z małpiątkiem". W dorobku picassowskiej animalistyki zwraca uwagę collage - wizerunek sowy, którą artysta obdarzył własnymi (sfotografowanymi) oczami. Kot również fascynował artystę, wielokrotnie czynił go bohaterem swoich dzieł. Pierwszy koci cykl artysta rozpoczął tuż przed wojną obrazem „Kot i ptak" namalowanym w kwietniu 1939 r. Bohater obrazu nie jest mruczącym, puszystym pieszczochem, ale okrutnym myśliwym polującym nie z potrzeby czy konieczności życiowej, ale wyłącznie dla przyjemności mordowania. Wciągu trzech lat okupacji niemieckiej kot często występuje w sztuce Picassa. Objawia się także we wcieleniach sympatyczniejszych.

Ciekawa jest geneza rzeźby „Siedzący kot" z 1944 r. Picasso uformował figurę stojącej kobiety, rzeźba nie spodobała mu się, więc przemienił ją w kota, piersi kobiety stały się kocią głową, nogi przednimi łapami, resztę uzupełnił. Historię tej figury artysta tak przedstawił: „Tylko między mną a kotem zachowana jest tajemnica jego poczęcia. Nie umiem patrzeć na niego, nie dostrzegając w nim kobiety. To kobieta-kot lub kot-kobieta". „Koci atrybut" bywa często stosowany w aktach kobiecych z lat 60-tych. Picasso stworzył około 6000 dzieł, złośliwi krytycy mówią nawet o pewnego rodzaju nadprodukcji. Przy tej ilości prac trudno, żeby wszystkie osiągały najwyższy poziom, ale namalowana w 1965 r. kompozycja „Kot i krab na plaży" z pewnością należy do najbardziej poetyckich. Picasso w tym obrazie ujawnił, jak bardzo jest uzależniony od uwodzicielskiej siły kultury łacińskiej, od starożytnych kosmogonii, od mitu pramorza. Utrzymane w zimnej, zielono-błękitnej kolorystyce płótno opowiada o odwiecznych przemianach, o rozpadzie i narodzinach form, wydaje się, że jego twórca sięga do głębokich pokładów natury, jakichś zapomnianych lęków i przeznaczeń. Wszystkie przedstawione na obrazie elementy mają sensy symboliczne, głęboko zakorzenione w mitologiach śródziemnomorskich. Dwa stworzenia, krab reprezentujący prastary porządek i kot-myśliwy, znak siły nieczystej, spotykają się na brzegu morza, odwiecznego symbolu przemian, w otoczeniu kamieni oznaczających niezniszczalność i ponadludzką moc. Panuje noc, symbol grzechu. Nad kotem i krabem unosi się wielki, ciemny księżyc, pośrednik między ziemią a siłami kosmicznymi, sprawca wiecznego odradzania się życia. Scena jednocześnie czaruje i budzi lęk. W tym niepokojącym malowidle Picasso jawi się jako depozytariusz tajemnic z głębi czasu i spadkobierca starożytnych kultur Morza Śródziemnego. Obraz powstał w posiadłości malarza niedaleko Cannes, w willi Notre-Dame-de-Vie, położonej na zboczu wzgórza rozciągającego się aż do morza. Artysta namalował go w ostatniej dekadzie swego życia, miał wówczas 84 lata. Niesamowity, koci włóczęga z obrazu „Kot i krab na plaży" oraz bezwzględny rozbójnik z płótna „Kot i ptak" bardzo odpowiadają opisowi kotów, które Picasso lubił najbardziej. Zwierzył się swemu biografowi Brassai: „Nie lubię rasowych kotów mruczących w salonach na kanapie, uwielbiam koty dzikie, z najeżonym włosem. Polują na ptaki, włóczą się, przebiegają świat jak demony".