Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

Koty Picassa

Tekst Alicja Szubert-Olszewska


PABLO PICASSO - urodził się w 1881 r. w Maladze, zmarł w 1973 r. w Notre-Dame-de-Vie w Mougins. Prekursor nowoczesnej sztuki. Śmiałość nowatorskich rozwiązań łączył z przywiązaniem do śródziemnomorskiej tradycji.

„Likwidator" - tak zatytułował swoją książkę o Picassie Roger Caillois, sugerując, że ten wielki artysta zjawił się na świecie po to, żeby zniszczyć złudzenia na temat sztuki.
Picasso jednak nie tyle był likwidatorem czy destruktorem sztuki, ile ostatnim wielkim malarzem, który nigdy nie zerwał z prawzorem natury.


Rzeczywiście można mówić o tym, że po Picassie plastyka znalazła się w impasie, że ten malarz przyśpieszył pewne procesy, zachwiał obowiązującymi do jego czasów przekonaniami na temat tego, co jest jeszcze sztuką, a co już nią nie jest, doprowadził do stanu, w którym na nowo należało zdefiniować rolę artysty. Niestety dotąd, być może dlatego, że ostatnio nieco przygasły potencje twórcze, brak definicji artysty i jego dzieła albo powstają definicje nieostre. Malarstwo coraz mniej przypomina malarstwo, Picasso jednak nie tyle był likwidatorem czy destruktorem sztuki, ile ostatnim wielkim malarzem, który nigdy nie zerwał z prawzorem natury, pomimo że tworzył zuchwałe transpozycje form biologicznych, nigdy ich nie negował. Był artystą uniwersalnym, podziwianym przez prosty proletariat („gołąbki pokoju") i przez intelektualistów („Panny z Avignon"), za życia i po śmierci otoczony był względami wyznawców dwóch wykluczających się światopoglądów. Po latach moc awangardowej prowokacji ulotniła się, przesłania ideologiczne przebrzmiały, dziś obrazy Picassa pociągają nas przede wszystkim swoją malarską urodą, walorami poetyckimi, spontanicznością i siłą wyrazu Sztuka wielkiego Hiszpana nie brała się ze spekulacji, kalkulacji - była witalną reakcją na piękno i nędzę ludzkiej egzystencji. Picasso nigdy nie sprzeniewierzył się malarstwu, jak to programowo czynili inni awangardyści, np. Duchamp. „Całe moje życie artysty było i jest niczym innym jak nieustanną walką przeciw śmierci sztuki" - w tych słowach Picassa zawiera się rzeczywisty cel jego pracy. Daleki był również od abstrakcji. Usunięcie figuracji, pozbawienie malarstwa poetyckich znaków i aluzji uważał za rodzaj kastracji. Twierdził, że abstrakcja to śmierć sztuki, ponieważ inspiracja przychodzi zawsze ze świata, z najprzeróżniejszych form życia natury, badał więc naturę na najróżniejsze sposoby w najrozmaitszych stylach obrazowania.

Picasso, który „żył oczami", nie mógł pominąć w swojej twórczości form zoomorficznych. Oczywiście jako typowy Hiszpan najwięcej uwagi poświęcał bykom. Arena, corrida nigdy go nie przestały interesować. Tworzył serie minotaurów, głowa bycza pojawia się w „Guernice" i w jego rzeźbach. Innym zwierzęciem często obecnym w sztuce Picassa jest małpa, widzimy ją w „Rodzinie akrobatów z małpą", na wielu grafikach i rysunkach, a także wyrzeźbioną „Małpę z małpiątkiem". W dorobku picassowskiej animalistyki zwraca uwagę collage - wizerunek sowy, którą artysta obdarzył własnymi (sfotografowanymi) oczami. Kot również fascynował artystę, wielokrotnie czynił go bohaterem swoich dzieł.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY - Nr 95 wrzesień 2010