Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOTY KRYSTYNY BRZECHWY – cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 169 – LISTOPAD 2016

Tekst: Alicja Szubert-Olszewska
Zdjęcia z
archiwum galerii

Surrealizm w polskim wydaniu łączy się z praktyką artystyczną w wielu prócz malarstwa dziedzinach. Nasycił ilustrację, plakat, scenografię, teatr, film, literaturę. Był stylem otwartym, asymilował różnorakie tendencje, które w jakiś sposób zbiegały się z jego dążeniami. Korzeni polskiej sztuki surrealistycznej można doszukać się w ilustracjach Bruno Schulza do „Sklepów cynamonowych”, niemniej dopiero po wojnie ta tendencja uformowała się w wyraźny kierunek.
 Idee surrealistyczne rozpowszechniając się w całym niemal świecie, z czasem ulegały pewnej wulgaryzacji. Niektórzy malarze znali literę tego stylu, ale nie rozumieli jego ducha, dlatego tylko o niewielu możemy powiedzieć, że byli autentycznymi przedstawicielami tego nurtu. Na pewno za sztukę surrealistyczną możemy uznać malarstwo i scenografię Kazimierza Mikulskiego i Jerzego Skarżyńskiego, malarstwo Marii Anto, grafikę Daniela Mroza, kaligrafię, rysunki i plakaty Franciszka Starowieyskiego oraz malarstwo Krystyny Brzechwy – choć niektórzy sytuują jej obrazy w kręgu realizmu magiczneg
o.

W obrębie surrealizmu koegzystują dwie tendencje: figuratywna i niefiguratywna. Krystyna Brzechwa, po krótkich doświadczeniach z taszyzmem, wybrała malarstwo przedstawiające, ale przedstawiające świat w szczególny sposób. Jej spontanicznej twórczości obce było pojmowanie sztuki wyłącznie w kategoriach formalnych. Na jej obrazach marzenie i życie nie są sobie przeciwstawne. Sztuka tej artystki to ręcznie malowana wizja snu, gdzie realne przemieszane jest z nierealnym. Cudowność w ujęciu Krystyny Brzechwy jest zawsze materializacją jakiejś tajemnicy, którą trudno rozwikłać w ramach zdroworozsądkowych. Elementy wzięte przez artystkę z natury pojawiają się w jej obrazach w okolicznościach nieoczekiwanych, zadziwiających, baśniowych. Wrażenie bajkowości tych kompozycji, gdzie zacierają się granice rzeczywistości i fantazji, pogłębia jeszcze dziwne światło, pochodzące jakby zza obrazu, podobnie jak to się dzieje na witrażu.

 Malowany zdecydowanymi, mocnymi barwami świat Krystyny Brzechwy zaludniają smukłe, wielkookie dziewczyny, fauny, postacie karnawałowe i demoniczne, zagadkowe ptaki, nadnaturalnie olbrzymie księżyce i oczywiście koty.

Koty goszczą na płótnach Krystyny Brzechwy od wielu lat, dotrzymując towarzystwa samotnym, zadumanym kobietom lub ucztując w liczniejszych gronach na podwieczorkach i kolacjach.
Latem tego roku w GALERII SD w Alei Szucha 8 w Warszawie pokazano twórczość Krystyny Brzechwy powstałą w latach 2014–2016: witrażowo
mieniące się barwami pastele i monochromatyczne rysunki tuszem, które zamykają się w cyklach: „Okna”, „Ptaki”, „Koty” i „Spotkania”. W cyklu „Koty” możemy podziwiać te zwierzęta w tańcu, w popisie akrobatycznym, jako towarzyszy muzyków i pięknych dziewczyn, i w trakcie uczty.
„Uczty” na dawniejszych obrazach artystki wibrowały kolorami, ostatnio tworzone są monochromatyczne. Koty na tych nostalgicznych rysunkach ucztują przy
stole wspólnie z ludźmi, pod jesiennym drzewem, na którym rozsiadły się złowieszcze ptaki. Ucztują też samotnie, a opuszczone przez ludzi puste krzesła pomnażają i pogłębiają zagadkowość i niejednoznaczność tych scen. Te jednobarwne, wykonane tuszem jesienne rysunki z pozoru groteskowe, mają jednak poważniejszy podtekst, każą myśleć o przemijaniu, skłaniają do refleksji.

 Krystyna Brzechwa jest córką Jana Brzechwy, poety wszystkim znanego i kochanego przez każde dziecko. Bajkę Jana Brzechwy i malowane baśnie Krystyny Brzechwy łączy poetyckie i liryczne widzenie natury, umiejętność wzbogacania i poszerzania doznań człowieka o nieznane mu dotąd światy. Ojca i córkę łączy także wielka radość tworzenia. Łączy ich też wyjątkowa zdolność obdarzania konkretnym istnieniem wytworów własnej fantazji – „uskrzydlonej mądrości”.