Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOT I MOTYL – BACHELIER

Tekst: Alicja Szubert-Olszewska

Styl rokokowy był pełną swobody, wdzięku i lekkości, zminiaturyzowaną odmianą baroku. Mówi się też o feministycznym charakterze rokoka.

 Często wówczas z buduarów pięknych pań płynęły inspiracje dla malarstwa, rzeźby i architektury wnętrz. Dla nich wykwintni artyści tworzyli czarujące otoczenie, filigranowe mebelki, przeróżne kanapki, konsolki, serwantki o wyrafinowanych kształtach i porcelanowe bibeloty. Ze ścian salonów i buduarów zniknęły wielkie obrazy o poważnej tematyce, historycznej czy religijnej.
Królują tam „małe” tematy malowane w małych formatach, dominują rozczulające, czasem frywolne kompozycje odzwierciedlające zadowolenie z egzystencji uwolnionej od powagi i oficjalności. Na tych płótnach pojawia się też natura jako tło dla scen miłosnych, muzycznych, tanecznych, pasterskich, jest to jednak natura nierzeczywista, feeryczna, uteatralniona.

Rokokowe damy chętnie zamawiały swoje portrety, lubiły się portretować z podręcznym „joujous”. Odpowiednio dobrane „joujous” pełniło rolę żywego, szykownego uzupełnienia stroju modnisi. Owym „joujous” mógł być mały piesek neapolitański, przypominający kłębek białej włóczki, mogło być jagniątko prowadzone na błękitnej wstążce, królik z kokardą, małpka ubrana a la mode, a także oczywiście kot – ale nie taki „zwykły” buras, tylko wypielęgnowane cudo.
Modne stworzonko paryskiej czy warszawskiej strojnisi musiało koniecznie być małe, białe i puchate – takie właśnie, jakie namalował Jean-Jacques Bachelier.

(...)

Obraz Bacheliera „Kot i motyl” godzi jak gdyby dwie szkoły: wschodnią i francuską. Motyw motyla, drobnego elementu w widowisku świata, jest w zgodzie ze wschodnią filozofią malarstwa, jako narzędzia utrwalania świata, który przemija.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 162 – KWIECIEŃ 2016