Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOCIE FASCYNACJE AKWARYSTYKĄ – cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 177-178 LIPIEC-SIERPIEŃ 2017

T
ekst:
Alicja Szubert-Olszewska

Początki hodowli ryb akwariowych sięgają X wieku. W Chinach w okresie panowania dynastii Sung znane było akwarium na wolnym powietrzu w Ciasing. Wedle literatury chińskiej i japońskiej szczególny rozwój akwarystyki dalekowschodniej przypada na XII w. Pierwszymi hodowlanymi rybkami akwariowymi były złote, chińskie karasie. Z czasem w Chinach trzymanie złotych rybek w porcelanowych wazach stało się powszechne.

Do Europy pierwsze złote rybki trafiły w 1611 r., do Portugalii, ale modę na ich hodowlę wprowadziła wpływowa i wykształcona Madame Pompadour, przyjaciółka króla Ludwika XV, encyklopedystów i artystów. Rybki piękna dama otrzymała w prezencie od Francuskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. Zamieszkały one w wazie, w Wersalu.
 Apogeum mody na akwaria nastąpiło w Europie w XIX w. Obecnie w akwariach hoduje się ponad tysiąc różnych gatunków o oryginalnych kształtach, pięknym ubarwieniu i ciekawej biologii. Zwykle pochodzą one z obszarów tropikalnych.
Na początku hodowlę prowadzono w małych pojemnikach, obecnie prowadzi się ją w olbrzymich oceanariach – najsłynniejsze z nich działa w Miami, na Florydzie, żyją tam rekiny, orki, wielkie żółwie morskie. We wrocławskim oceanarium możemy także, obok tęczowych, rybich ławic, zobaczyć płaszczki, rekiny, a nawet wielkie manaty.

Fascynacja akwarystyką znalazła swoje odbicie również w sztuce. Najpierw w sztuce Dalekiego Wschodu, Chin i Japonii. Isoda Koriusai, mistrz ukiyo-e, specjalizujący się w portretach zmysłowych mieszkanek dzielnic rozrywki, dał też początek komicznym scenkom, które potem rozpowszechniły się w plastyce na całym niemal świecie, a które można by zatytułować „Koty i złote rybki”.

Japoński mistrz „obrazów przemijającego świata” przedstawił na tle wysmakowanego wnętrza, z drzewkiem bonsai w głębi, dość szczególną scenę: tygrysio pręgowany koci elegant z wywiązaną kokardą na szyi bada łapą możliwości złowienia rybek pływających w porcelanowej wazie. Nie wiadomo, jak się ta akcja skończy, czy kocisko balansujące na brzegu wazy (a ma już zamoczony ogon) ostatecznie do niej wpadnie. Gdyby tak się stało, o losie rybek uciekających w popłochu lepiej nie myśleć.
Ten pełen uroku i przewrotnego humoru drzeworyt utrzymany jest w wąskiej, ale szlachetnej, ciepłej gamie kolorystycznej, został też przez Isodę Koriusai (około 1760 r.) mistrzowsko skomponowany.
Na popularność akwarystyki w dziewiętnastowiecznej Europie złożyło się kilka przyczyn: zainteresowanie Orientem, postęp w edukacji i panujący wówczas styl urządzania wnętrz, biedermeier, który lubił wprowadzać do mieszczańskich pomieszczeń zminiaturyzowaną naturę, żywe bibeloty obok licznych nieruchomych.
 Na biedermeierowskich komodach, kredensach lub na typowych dla tego stylu stolikach na jednej nodze ustawiano (co bardzo kotom odpowiadało) akwaria. Przypominały one wazy, ale nie były porcelanowe, tylko szklane, niezbyt funkcjonalne, zbyt płaskie. Takie nieodpowiednie pokojowe akwarium, postawione w miejscu dostępnym dla kotów widzimy na obrazie znanego angielskiego obserwatora kocich obyczajów, Horatia Henry’ego Couldery’ego. Płótno to namalowane przez artystę w 1860 r. nosi znamienny tytuł „Rybie party”. Daniem głównym tego spotkania trzech kotów przy akwarium są niestety chytrze pozyskane przez nie rybki.

W roku 1850 chemik angielski Warrington zbudował pierwsze prostopadłościenne akwarium, umieścił na jego dnie piasek, kamienie i posadził rośliny wodne. Przed takim właśnie, bezpiecznym i komfortowym dla ryb, urządzeniem siedzą dwaj koci obserwatorzy na obrazie Artura Heyera, niemieckiego artysty, działającego także na Węgrzech na przełomie XIX i
XX w. Dwie puszyste, białe angory, jakby zahipnotyzowane spektaklem, który się toczy za szklanymi szybami, skazane są na bezinteresowne podziwianie cudów natury. Na konsumpcję nie mogą mieć żadnej nadziei, mogą zaspokoić jedynie swój zmysł estetyczny i pomarzyć.

 Podobną scenkę, ale z udziałem jednego, sfrustrowanego kota i aż trzech, dużych, karpiokształtnych ryb przedstawił na początku ubiegłego wieku Georges Manzana-Pissarro, syn Camille’a Pissarra, znanego impresjonisty francuskiego. Obraz „Kot i ryby” namalowany został na szkle, na srebrnym podkładzie, co daje specyficzny efekt migotliwości i lśnienia, idealnie korespondujący z przedstawionym tematem.

Moda na akwarystykę przyniosła dużo dobrego, przyczyniła się do poznania wielu nieznanych zwierząt wodnych, spopularyzowała wiedzę o nich, sprzyjała badaniom naukowym w dziedzinie etologii i genetyki. Odbicie tego pożytecznego hobby w sztuce świadczy o tym, jak było powszechne. Tak się złożyło, że ta tematyka połączyła w sztuce w sposób żartobliwy stworzenia bardzo urodziwe i malownicze: koty i złote, tęczowe, różnokształtne rybki.
                             

    .
Białe koty podziwiające złote rybki, Artur Heyer, ok. 1920 r., Niemcy
    .
Kot i ryby, Georges Manzana-Pissarro, XIX/XX w., Francja
    .
Rybie party, Horatio Henry Couldery, ok. 1860 r., Anglia
    . Kot i złote rybki, Isoda Koriusai, 1760 r., Japonia