Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

FOLKLOR Z ROZMACHEM – Zofia Stryjeńska

Tekst: Alicja Szubert-Olszewska

Zofia Stryjeńska zajęła w polskiej sztuce pozycję wyjątkową.
Fenomen jej twórczości nie daje się jednak zaszufladkować, przypisać do jakiejś grupy artystycznej czy modnego stylu. Prawie każdego z naszych dwudziestowiecznych artystów (może z wyjątkiem Malczewskiego, Wyspiańskiego i Witkacego) możemy umieścić wśród twórców francuskich, włoskich, niemieckich lub rosyjskich. Stryjeńskiej – nie sposób.


 Spontaniczność twórczości Zofii Stryjeńskiej, jej rozmach, polskość, ludowość w połączeniu
z nowoczesnym językiem plastycznym dały jedyny w swoim rodzaju amalgamat, który zachwycił nie tylko rodzimą publiczność.
Na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Współczesnego Przemysłu w Paryżu w 1925 r. artystka otrzymała cztery najwyższe nagrody, Grand Prix za malarstwo, plakat, tkaninę i ilustrację oraz dyplom honorowy w dziale zabawkarskim. Ponadto została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej.
W recenzji z tej paryskiej wystawy Jarosław Iwaszkiewicz nie krył swego zachwytu: „Poczucie dekoracyjności linii i barwa u Stryjeńskiej nie mają sobie równych w malarstwie polskim, a kto wie – może i w obcym… są czymś tak niezwykłym na tle rynku malarskiego współczesnej Europy, że słuszny wśród obcych ludzi budzą podziw”.

Sztuka Stryjeńskiej miała charakter uniwersalny, zachwycała znawców i laików, modernistów i konserwatystów. Oddziaływaniu tego malarstwa nie przeszkodziło to, że artystka całą swoją bujną wyobraźnię, rozmach twórczy, zamknęła w kręgu jednej sprawy – polskości, w jej wydaniu fundamentalnym, ludowym. Chociaż Stryjeńska wielokrotnie podczas pobytów w Paryżu stykała się z różnymi nowoczesnymi kierunkami plastyki, była jednak jakby na te mody immunizowana i pozostała wierna wyborowi, którego dokonała na początku swojej drogi twórczej i miejscu, które ją ukształtowało.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 148 - LUTY 2015