Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

IRBIS WŁADCA ŚNIEGU – cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 146-147 – Grudzień 2014/Styczeń 2015

Tekst: Sławomir Lipiecki
Zdjęcia: Joanna Kubacka i „Snow Leopard Trust”

Pantera śnieżna (Panthera Uncia), zwana też irbisem lub barsem, należy do jednych z najsłabiej poznanych gatunków kotów. Jest to zapewne spowodowane tym, że zamieszkuje ona niedostępne tereny gór wysokich (Himalaje oraz Tien-Szan), gdzie trudno prowadzić badania naukowe ze względu na wyjątkowo nieprzychylny dla człowieka klimat.
Irbis, pomimo że żyje w swej „lodowo-górskiej” warowni i podlega ścisłym przepisom ochronnym, jest jednym z najbardziej zagrożonych wyginięciem kotów naszej planety.


 Inna pantera
Z wyglądu i budowy irbis bardzo się rożni od pantery cętkowanej. Przede wszystkim jest nieco mniejszy. Długość całkowita (tułowia i głowy) wynosi ok. 1 metra (maksymalnie do 1,3 metra), a wysokość w kłębie jedynie ok. 60 cm. Za to szeroki, puszysty ogon może mieć nawet metr długości. Całkowita masa ciała irbisa bardzo rzadko przekracza 60 kg (przeciętnie 50 kg, a maksymalnie 75 kg). W przeciwieństwie do pantery cętkowanej, irbis nie ryczy, a jedynie wydaje całą gamę niezwykłych, ochrypłych dźwięków przywoławczych.

Dominującym kolorem futra pantery śnieżnej jest matowy bladoszary lub dymnoszary z lekkim, żółtawym odcieniem. Irbis ma czarne cętki na głowie, szyi i dolnej części łap. Grzbiet i boki także pokryte są pięknymi cętkami, ułożonymi w rozety. Ze względu na surowy klimat, okrywa włosowa tego kota jest bardzo gęsta, przez co sama głowa wydaje się nieproporcjonalnie mała w stosunku do reszty ciała.
Irbisy spotykane są najczęściej w lodowatej strefie, obejmującej m.in. południowo-zachodnie i północne granice Chin, i zajmującej powierzchnię prawie 1,23 miliona km2. Niewielka liczba tych kotów żyje także w Rosji, Mongolii, Indiach, Pakistanie, Nepalu, Butanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie, Uzbekistanie i Afganistanie. Jak się szacuje, całkowita populacja irbisa liczy zaledwie 4000 osobników. Badania R. Jacksona prowadzone w Nepalu wykazują, że powierzchnia ok. 100 km2 może być domem dla 5-10 kotów. W innych regionach liczebność wynosi zaledwie 0,2-0,4 irbisa na analogicznej powierzchni. Najnowsze badania National Geographic dały zatrważające rezultaty – oceniono, że w stanie dzikim
przy życiu pozostało już nie więcej niż tylko 3500 kotów.

Zimowy król
Na czas zimy siedliskiem irbisów są częściowo pokryte śniegiem łąki piętra alpejskiego, położone powyżej granicy drzew, w skalistych krajobrazach wysokogórskich, na wysokości minimum 2700 m n.p.m. (na Syberii „zaledwie” na wysokości 600-700 metrów). Dla człowieka są to tereny trudno dostępne,
zwłaszcza zimą, gdy temperatura spada w tym rejonie nawet do -30 stopni Celsjusza. Latem irbisy zapuszczają się jeszcze wyżej, często na wysokie półki skalne, położone na wysokości ponad 6000 m n.p.m., czyli w tzw. krainę wiecznych śniegów. Panuje tam przenikliwy ziąb (nawet poniżej -50 stopni Celsjusza!), zmarzlina i niekorzystne ciśnienie.

Pantery śnieżne czują się w zimowym klimacie jak ryba w wodzie. Grube, ciepłe futro zapewnia tym kotom zdolność przetrwania nawet przy najbardziej ostrych mrozach. Z kolei szerokie łapy umożliwiają sprawne poruszanie się w śniegu i na lodowej tafli. One także pokryte są gęstym włosiem, co znakomicie chroni je przed zimnem. Za dnia irbis zwykle śpi w grocie skalnej, zwinięty w kłębek, przykryty swym puchatym, bajecznym ogonem. Na polowanie wyrusza przeważnie w nocy, niezależnie od pogody. Nie straszne mu nawet zamiecie śnieżne! Powszechnie wśród naukowców krąży opinia, że pantery śnieżne mogłyby być jednymi z bardzo nielicznych gatunków zdolnych przetrwać ponowną epokę lodowcową!

Samotny łowca
Podobnie jak afrykański lampart, także irbis jest wspaniałym myśliwym i zarazem samotnikiem. Indywidualne terytorium każdego kota obejmuje ogromny obszar 12-40 km2. Często zdarza się, że wiele panter śnieżnych żyje razem, dzieląc tę samą przestrzeń, ale jednocześnie nic nie wiedząc o istnieniu
współlokatorów! Irbisy starają się unikać siebie nawzajem, a każdy z kocurów znaczy swoje terytorium.

Irbisy polują głównie nocą. Ich wielkie oczy są doskonale przystosowane do widzenia w trudnych warunkach.
Co więcej, koty te potrafią polować nawet w całkowitej ciemności! Umięśnione tylne łapy pozwalają na wykonywanie bardzo długich skoków (nawet siedmiokrotnej długości ciała kota). Dzięki temu irbisy nie mają zazwyczaj problemu z wyżywieniem.
W wielu regionach, gdzie występują, zwierzyny łownej raczej nie brakuje. Dlatego pantery mogą dowolnie wybierać między górskimi kopytnymi a gatunkami z nizin, jak np. dziki i jelenie. Irbisy są leniwe i w związku z tym niezbyt wybredne. Często więc zaspokajają swój głód drobną zwierzyną, np. świstakami lub szczekuszkami (mali kuzyni zajęcy i królików), a nawet ptakami górskimi (kuropatwami lub jarząbkami). Bardzo rzadko chwytają zdobycz większą od siebie, ale gdy już się na taką zdecydują, mięsa starcza im na wiele dni. Upolowane zwierzę zakopują w śniegu, który spełnia rolę swego rodzaju naturalnej „zamrażarki”.
Podobnie jak nasze rysie, irbisy są bardzo pożytecznymi drapieżnikami. Stanowią ważny element ekosystemów, ograniczając liczebność koziorożców i dzikich owiec, które w innym wypadku z całą pewnością nadmiernie eksploatowałyby roślinność górskich hal.

Narodziny w śniegu

Okres reprodukcyjny u irbisów przypada na początek roku. Kocica za pomocą przywołujących okrzyków i pomruków wabi do siebie tego kocura, którego terytorium jest najbliżej. Ciąża u kotki trwa 90-103 dni, po czym na świat przychodzi 1-5 młodych (najczęściej 2-3). W Rosji narodziny mają miejsce w kwietniu, zaś w Himalajach w czerwcu lub lipcu.
Małe kocięta rodzą się w szczelinach skalnych, prosto w nawiany do wnętrza śnieg. Jednak już wówczas są pokryte ciepłym wełnistym futerkiem, które skutecznie chroni je przed zimnem.

W chwili narodzin kocięta mierzą zaledwie 40 cm długości i ważą po 450-550 gramów, co stanowi ok. 1-2 proc. masy ciała ich matki. Są zupełnie ślepe i bezbronne. Po około tygodniu otwierają oczy. Co ciekawe, mleko przestają pić już po dwóch miesiącach od narodzin, a po trzech towarzyszą matce w polowaniu! W wieku ok. dwóch lat młode koty odchodzą w poszukiwaniu własnego terytorium. Wtedy też usamodzielniają się i stają całkowicie niezależne.
Podobnie jak pantery cętkowane, tak i irbisy nie są zbyt długowieczne. Na wolności rzadko udaje im się dożyć „wieku emerytalnego”, wynoszącego 15-18 lat. W niewoli także nie żyją długo, bo maksymalnie 20 lat.

Irbis i człowiek
Fotografowanie lub filmowanie irbisów w ich naturalnym środowisku to karkołomne zajęcie. Pomijając fakt, że region ich występowania jest wyjątkowo trudny i nieprzyjazny dla człowieka, koty te jak ognia unikają naszego towarzystwa. Nieugięty badacz Steve Winter, działając z ramienia National Geographic musiał do tego celu posłużyć się arcykosztownym, specjalistycznym sprzętem, w tym m.in. automatycznymi fotopułapkami. Dzięki nim, po raz pierwszy w historii (sic!), można było w ogóle wykonać serię zbliżeń tych legendarnych górskich samotników!

Wieki prześladowań wykształciły u panter śnieżnych ogromny strach przed ludźmi. Pomimo oficjalnych przepisów ochronnych, wciąż są zabijane. We wszystkich krajach, w których występują, teoretycznie obowiązuje zakaz polowania, tępienia i prześladowania tych pięknych kotów – jednak nie zawsze jest on przestrzegany. Dodatkowym problemem wciąż pozostaje kłusownictwo. Irbisom szkodzi także klasyczna ludzka głupota i niewiedza. Do dziś wśród ludów Kazachstanu opowiada się niestworzone historyjki o dzikich panterach-ludojadach. Niektórzy ludzie nie widzą w panterach cennego, niezwykłego gatunku kota, który trzeba ratować przed wyginięciem, ale postrzegają je jako zagrożenie czyhające w górach.
Tymczasem irbisy nawet w czasach, gdy jeszcze nie bały się człowieka, dały się poznać jako łagodne koty. O żadnych atakach na ludzi nikt nigdy nie słyszał.

Dziś zdarzają się cieplejsze, napawające nadzieją relacje między dzikimi irbisami a ludźmi zamieszkującymi ich tereny. Dla przykładu: pewien irbis, który przez przypadek zapuścił się do górskiej wioski Ang (w rejonie Ladakhu), nie tylko uniknął ogólnego linczu (oznaczającego zwykle zatłuczenie kota kijami), ale wręcz został ciepło przyjęty przez mieszkańców – głównie za sprawą tamtejszego przyrodnika z programu „Homestays”.
Nakarmiony kot został później przeniesiony w inne, mniej ludne miejsce i wypuszczony na wolność.

Niegdyś pantery śnieżne – podobnie jak ich afrykańscy kuzyni – były niezwykle cenione wśród zamożnych ludzi Dalekiego Wschodu. Wysoko postawieni książęta wykorzystywali ich zdolności m.in. podczas polowań z nagonką. Mongolscy Chanowie otaczali się oswojonymi irbisami, traktując je na równi z możnymi. Były dla nich bowiem zwieńczeniem siły i piękna – symbolizowały władzę. W zasadzie nie ma żadnych problemów z oswojeniem tego kota, aczkolwiek irbis należy do tych reprezentantów felidae, którzy na każdym kroku demonstrują swoją niezależność i temperament. Nie są to „kanapowe mruczki” i na dodatek bywają bardzo wymagające, jeśli chodzi o środowisko, w którym mają żyć. Gorące lata to dla panter śnieżnych prawdziwy horror. Dlatego niezbędne są specjalne, klimatyzowane lub zacienione pomieszczenia, gdzie koty te mogą poczuć choćby namiastkę swojego naturalnego środowiska.

Pantera śnieżna jako piękny kot doceniona została w wielu branżach produkcyjnych i życia codziennego.
Samochody, quady, motocykle, to tylko nieliczne z wielu przykładów, gdzie główną postacią marketingową, promującą ich powstanie, był właśnie irbis. W popularnej superprodukcji komputerowej TES V „Skyrim” firmy Bethes da Softworks gracz może wcielić się w rolę Khajiita – kota wzorowanego bezpośrednio na panterze  śnieżnej. Najnowszy polski kołowy transporter opancerzony, w układzie napędowym 6x6, otrzymał oficjalną nazwę „Irbis”. Firma Apple, 28 sierpnia 2009 roku, wprowadziła na rynek swój system operacyjny Mac OS X 10.6 Snow Leopard. W 2014 roku Rosja po raz pierwszy w historii była gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich. W internetowym konkursie, który miał wyłonić maskotkę igrzysk, zwyciężyła pantera śnieżna – projekt, który najbardziej spodobał się także Władimirowi Putinowi. Maskotka wskazana przez prezydenta uzyskała 28 proc. głosów.

W obronie irbisów
Bardzo nieliczna populacja panter śnieżnych zachowała się w górach Azji Środkowej. Trudno dostępny rejon jej przebywania (między wysokością 2000 m n.p.m. a granicą wiecznych śniegów), daje nadzieję – choć bardzo nikłą – na przetrwanie tego gatunku.Niestety ludzie wciąż opowiadają między sobą niestworzone historie o krwiożerczości irbisów i o rzekomych atakach tych kotów na stada zwierząt hodowlanych. Tymczasem zaledwie jeden pasterz na stu jest w stanie stwierdzić z całą pewnością, że w ogóle widział kiedykolwiek panterę na własne oczy! Realnym zagrożeniem dla stad są bardziej pospolite wilki i zdziczałe psy. Poza tym okres, kiedy pantery najchętniej schodzą w niższe partie gór, to zima.
Natomiast pasterze właśnie o tej porze zabierają swoje stada do wiosek.

Rozwiązaniem problemu okazały się specjalne programy edukacyjne, mające na celu przekonać społeczeństwo, że irbisy są zupełnie nieszkodliwe, a na dodatek bardzo piękne i przyjazne. W tym celu powstały dwa wielkie towarzystwa opieki nad irbisami – „Snow Leopard Conservancy” (www.snowleopardconservancy.org) i „Snow Leopard Trust” (www.snowleopard.org).

Sam Dalajlama wezwał do zaprzestania polowań na śnieżne pantery, choćby z racji buddyjskiego poszanowania dla wszystkich istot żyjących we wszechświecie. Niestety, łowy trwają, bo futro i rozmaite szamańskie specyfiki z tych kotów na czarnym rynku osiągają astronomiczne ceny. Ponadto swego czasu, by podważyć nauki i wpływy Dalajlamy, komunistyczne władze Chin zmuszały Tybetańczyków do noszenia futer zabitych irbisów. Zdaniem wybitnego działacza ochrony przyrody George Schellera, już niedługo koty te prawdopodobnie będzie można oglądać jedynie w ogrodach zoologicznych lub kolekcjach prywatnych (sic!).

Oczywiście ogrody zoologiczne aktywnie włączyły się w ratowanie irbisów. W 1999 roku w ogrodach zoologicznych na świecie znajdowało się ponad 600 kotów tego gatunku (obecnie ich liczba szacowana jest na zaledwie 400 sztuk), z czego w Europie 227 osobników. Na szczęście w ogrodach zoologicznych nie ma większych problemów z rozrodem. Co roku odchowuje się około 20 młodych irbisów. To wszystko daje szansę ocalenia tego kota dla przyszłych pokoleń. W naszym kraju pantery śnieżne można podziwiać w ogrodach zoologicznych w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Opolu, Płocku, Poznaniu i Warszawie.