Światowy Dzień Kota 17.02.2007 - Czego możemy nauczyć się od zwierząt

Tekst Małgorzata Bartosińska

Piotr Machalica, aktor: Od zwierząt: od kotów, psów, koni możemy nauczyć się przede wszystkim bezinteresownej miłości. Od mojego psa, Bolka, próbuję nauczyć się cierpliwości. Bolek zachowuje się nadzwyczajnie - właściwie ma trzy domy, w każdym czuje się fantastycznie, nigdy nie demonstrował niezadowolenia, fochów, że mu coś nie pasuje. Świetnie sobie radzi w każdych okolicznościach.
Ja często wyjeżdżam, wtedy Bolek jest u mojej przyjaciółki. Bywa, że wyjeżdżamy razem, wtedy Bolkiem opiekują się jej rodzice. Bolek jest cierpliwy, czeka.... a jak potrafi witać! Jest wspaniały.


Dorota Sumińska, dr weterynarii
, pisarka, autorka programów radiowych i TV: Ja cały czas się uczę od zwierząt. Można nauczyć się od nich wszystkich dobrych rzeczy. Nic złego. Możemy nauczyć się prawdziwości, autentyczności, szczerości, dostrzegania piękna życiowego. Przede wszystkim już samo obcowanie ze zwierzętami uczy pokory, a na pewno łagodzi charakter. Uczy tego, żeby nie być pysznym, bo zwierzęta potrafią nas sprowadzić na właściwe miejsce. My ich nie kupimy tym, czym kupujemy innych ludzi, i to jest bardzo ważne. My jesteśmy na sprzedaż i kupujemy innych swoim wizerunkiem, markowymi rzeczami, pozycją, prestiżem - jest to przyjęte, a nawet oczywiste w pewnych kręgach ludzi. Dla zwierząt to nie ma znaczenia. Na to prędzej nabiorą się ludzie niż zwierzęta. A właściwie to zwierzęta w ogóle się na to nie nabierają.

Pani Premierowa Ludgarda Buzek: Od zwierząt możemy nauczyć się przywiązania, wierności, miłości. Zresztą uważam, że miłość i wierność są sobie równe i nierozłączne. Mówi się, że koty chodzą własnymi drogami. Nieprawda! Kot chodzi zawsze za człowiekiem
i przebywa w jego pobliżu. Przez ponad 20 lat miałam kotkę. Micia miała kilkanaście kociaków. Wszystkie odchowaliśmy
i oddaliśmy w dobre ręce. U nas został jej pierworodny synek, kocurek Tyfcio, ulubieniec mojej córki Agaty, który też dożył u nas do końca. Ostatnim naszym kotem był Midas - bardzo oryginalny, miał w sobie coś z kota syjamskiego
- wspaniałe niebieskie oczy, ciemne uszy i ogon, beżowy grzbiet na białym futrze. Midas uznawał przede wszystkim mojego męża i uwielbiał wylegiwać się tylko na jego kolanach. Na mnie krzyczał. Kiedy zasypiał po śniadaniu, a ja go głaskałam
- Midas robił karczemną awanturę, trzaskał drzwiami i wychodził z domu.
Jakiej umiejętności zazdroszczę kotom? Koty są asertywne. Moja kotka nigdy nie przychodzi na wołanie. Tylko się zastanowi i zrobi to, co uważa za stosowne. Ja, niestety, swoją asertywność oceniam bardzo nisko.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY - Nr 88 luty 2010

 



Zapraszamy do odwiedzenia nowopowstałego portalu internetowego
 
www.re.pl
który działa pod hasłem - Odkryj Polskę na nowo.


Magazyn KOCIE SPRAWY został zaproszony do tego portalu jako partner, do tworzenia działu Koty w serwisie Pasje. 

Zapraszamy do odwiedzenia naszego forum KOTY w tym portalu



Wydawnictwo Elawet Sp. z o.o.
Projekt i Wykonanie: MediaConsulting.pl