Philo i chiński smok

Tekst Katarzyna Ryrych CATY
magazyn KOCIE SPRAWY - Nr 89 MARZEC 2010

cz. 7
Czarka z dynastii Ming
Pożegnaliśmy się w miejscu, gdzie parkowa alejka łączyła się z deptakiem, i życząc sobie spokojnej nocy udaliśmy się, Alex i Smarkacz na przystań, zaś ja i Tetryk - do domu. Dziadek i pani Dorota przyrządzali smakowite kanapki, pachniało aromatyczną herbatą i tytoniem, a doktor Zygmunt tasował karty.
Kiedy opuściliśmy przystań - świtało. Od morza szedł delikatny powiew, a krzykliwe ptaszyska krążyły nad pustą plażą.
- Spać, spać, spać - mruknął Dexter, wymościł sobie wygodny dołek i przykrył nos łapą.
Ja zaś usiadłem na oknie i zacząłem porządkować natłok myśli.
- Stanowczo za dużo w tym wszystkim chińszczyzny - mruknąłem pod nosem.
- Co mówisz, Philo? - Pani Dorota bezszelestnie pojawiła się za moimi plecami. - Jeśli chodzi ci o śniadanie, to mamy tu coś z „Chińskiego Smoka". Młodzi wybrali się tam wczoraj i byli zachwyceni... czego nie mogę powiedzieć o sobie.
Krzątała się po kuchni przestawiając talerze i kubki i nie przestawała mówić.
- Karol i ja pochodzimy z zupełnie innego wymiaru... cenimy bardziej elegancję niż komercję... karta dań to po prostu albo kiepski żart, albo demonstracja zalewającej nas zewsząd ignorancji.
Na schodach zaszurały kapcie dziadka. Wszedł do kuchni odziany w jedwabną, pikowaną bonżurkę, pachnący lawendową wodą po goleniu.
- W obliczu takiej sytuacji - rzekł przygładzając wąsy - dzisiejszy wieczór spędzimy tradycyjnie.
- Niech zgadnę - pani Dorota zamarła z miseczką w dłoni. - Pójdziemy pod „Kota Filozofa" i wysłuchamy kolejnej porcji przygód profesora. Wprost nie mogę się doczekać, jak udało mu się wydostać z labiryntu...
- A niewątpliwie mu się udało - zażartował dziadek i nasypał kawy do niedużej filiżanki.
- Właśnie, filiżanka - rzuciła pani Dorota. - Widzisz, Philo, jeżeli chodzi o prawdziwą elegancję...
Sięgnęła do kredensu i podsunęła mi pod nos maleńką, zieloną czarkę z biegnącym po brzegu złotym paskiem.
- Jest to oryginalna czarka do herbaty pochodząca z okresu dynastii Ming.
- Prezent od profesora - wyjaśnił dziadek.
Uprzejmie obwąchałem porcelanowe naczynie i z aprobatą poruszyłem wąsami.
- Parzeniu herbaty towarzyszył cały ceremoniał - ciągnęła pani Dorota - i bynajmniej nie odbywało się to przy pomocy czajnika elektrycznego, choćby nawet i był wyprodukowany w Chinach. W zapach świeżej kawy wdarła się jakaś odległa, niezbyt miła woń. Niuchnąłem raz i drugi.
Naftalina - zameldował organ Jacobsona.
Niemożliwe - odpowiedział zdrowy rozsądek.
Wysunąłem głowę za okno. Zapach był aż nadto wyraźny. Rozejrzałem się dokoła i poprzez gałęzie krzewów rosnących wzdłuż muru, otaczającego naszą willę, dostrzegłem postać sąsiadki rozwieszającej na balustradzie półokrągłego balkonu kolorowy gobelin. Uspokojony odwróciłem się w stronę dziadka, przed którym pani Dorota położyła właśnie codzienną porcję tabletek. Na talerzyku leżały obok siebie różowa, biała, niebieska i żółta, a dziadek krzywiąc się z niesmakiem połknął wszystkie po kolei. Pani Dorota odstawiła czarkę na miejsce i podsunęła mi talerzyk pełen najbardziej wyszukanych przysmaków. W mgnieniu oka Dexter znalazł się w kuchni i zamienił w łagodnego pieszczocha, ocierając się o nogi pani Doroty i głośno mrucząc. Szuranie miski uświadomiło mi, że mój towarzysz zdołał już pochłonąć swoją porcję, zatem wylizałem starannie dno swej miseczki i zwinąłem się w kłębek w słonecznej plamie. Słońce przenikało przez moje futro aż do skóry, wędrując wzdłuż grzbietu i zapadłem w słodką drzemkę, słuchając leniwego brzęczenia pszczół na klombie pod kuchennym oknem, gruchania gołębi przycupniętych na akacji i dalekiego szumu morza. Pomyślałem, że byłoby całkiem nieźle zorganizować malutką Subrozę pod nieobecność dziadka i pani Doroty, i wyobraziłem sobie zaskoczoną minę Daisy, popijającej śmietankę z czarki z dynastii Ming. Kiedy Dexter - sądząc, że pogrążony jestem w głębokim śnie - wskoczył na parapet, sprawdził dno mojej miski i spróbował odsunąć mnie nieco ze słonecznej plamy, otworzyłem jedno oko.
- Wpadłem właśnie na doskonały pomysł - mruknąłem, a Dexter z miną niewiniątka wycofał się na drugi koniec parapetu.
- Słucham - mruknął i napuszył się.
- W związku z wydarzeniami ubiegłej nocy - zacząłem.
- ...postanowiłem zwołać walne zebranie, czyż nie? - dokończył Tetryk.
Poranek był tak piękny, że nie miałem najmniejszej ochoty wdawać się w żadne spory.- Zgadłeś - odparłem.
- W lodówce zostało jeszcze trochę chińskiego żarcia - rzekł Dexter rzucając tęskne spojrzenie w stronę pani Doroty.
- Tym lepiej - powiedziałem, rozprostowałem grzbiet i wyskoczyłem do ogrodu.
Ułożyłem się w kępie miękkiej trawy i tym razem zapadłem w naprawdę mocny sen. Obudziły mnie dochodzące z kuchni smakowite zapachy i miauczenie Dextera. Z godnością wmaszerowałem do środka przez uchylone drzwi i wykręciwszy ósemkę wokół nóg dziadka, zająłem swoje miejsce na parapecie.
- Macie dzisiaj wolny wieczór - powiedział dziadek drapiąc mnie pod brodą.
A po skończonym obiedzie posadził mnie sobie na kolanach i przyglądałem się, jak razem z panią Dorotą kończą rozpoczętą poprzedniego dnia partyjkę szachów. Gdy dziadek poskładał figury do pudełka inkrustowanego kością słoniową, pani Dorota zaparzyła kawę i znikła na chwilę w sypialni. Kiedy pojawiła się ponownie, miała na sobie znaną mi już kwiecistą sukienkę i słomkowy kapelusz. Dziadek nałożył jedwabną kamizelkę i wyjął z szafy jedwabny krawat, schował do kieszeni fajkę i woreczek z tytoniem, pogłaskał mnie po głowie i wyszli zamykając furtkę na klucz. Spojrzałem w ślad za odchodzącymi, a w mojej głowie dojrzewał plan. Odrobina chińskiego jedzenia - pomyślałem - i kropelka śmietanki w czarce z dynastii Ming... tak, Daisy powinna to docenić...
- Więc mamy wolny wieczór - rozległ się tuż przy moim uchu głos Dextera.
Spojrzałem w niebo. Ponad wierzchołkami drzew zapalały się już pierwsze gwiazdy. Z głębi parku, gdzie mieściła się muszla koncertowa, dobiegały dźwięki muzyki, a po alejkach snuły się zakochane pary. Gdzieś daleko awanturował się Parkowy Gang, a latarnie połyskiwały niby miniaturowe księżyce. Przebiegliśmy przez deptaki mijając „Kota Filozofa" i przy wejściu na plażę prawie zderzyliśmy się z Alex.
- Idę pod kino letnie - wyjaśniła.
- Właśnie wybieraliśmy się do was - powiedziałem.
Kiedy spacerowym krokiem doszliśmy pod amfiteatr, seans właśnie się skończył i ludzie tłumnie kierowali się w stronę deptaka. A kiedy ostatni widzowie znikli w mroku, spod drewnianej ławki wyszedł Smarkacz, popychając przed sobą dwie nieduże, chudziutkie figurki.
- Ale bo to nie możemy mówić mamie! - perorowała pierwsza.
- Ale bo jak będziesz budzić się w nocy - argumentowała druga.
- Czyżby toskańskie maszkary? - zapytała Alex ukrywając uśmiech.
Kocięta popychając się i przekrzykując wzajemnie zaczęły opowiadać coś, z czego zrozumiałem tylko tyle, że czarno-białe ptaszyska, jeżeli je coś zdenerwuje, potrafią być naprawdę niebezpieczne.
- Ale bo jak takie ptaszysko ma wieeeeeelki dziób - zaczęło jedno z kociąt, a drugie wrzasnęło głośno.
- Przecież już tłumaczyłem wam, że to fikcja - powiedział Smarkacz.
- Gdzie?! - wrzasnęły przerażone kocięta chowając się pod brzuchem Alex.
- Fikcja, czyli historia wymyślona - tłumaczył cierpliwie Smarkacz - czyli coś, czego nie ma.
- Ale bo one są - upierało się mniejsze kocię. - Na przystani są.
- Musisz staranniej dobierać repertuar - powiedział Dexter.
- Przecież to klasyka, klasyka, która jest zupełnie nieszkodliwa w porównaniu z czymś takim jak „Pi..." - bronił się Smarkacz oblizując różowy nos. Alex przesunęła językiem po dwu przestraszonych mordkach.
- Chodźcie, pokażę wam maneki neko - powiedziała i popychając maluchy przed sobą skierowała się na plażę.A jeśli chodzi o walne zebranie - odwróciła się z błyskiem w oku - proponuję przystań.

01.05.2012 Łukasz i kostur czarownicy
 PIOTR PATYKIEWICZ
Łukasz i kostur czarownicy
Wydawnictwo BIS
www.wydawnictwobis.com.pl
Cena: 29,90 zł […]
01.03.2012 Jak dbać o kota? Poradnik

 CATHERINE DAVIDSON
Jak dbać o kota? Poradnik
Wydawnictwo BELLONA
Dział wysyłki 22 457-03-06
www.bellona.pl
Cena: 29,00 zł  […]

01.03.2012 Jak koty widzą świat i ludzi?
 JAKE PAGE
Jak koty widzą świat i ludzi?
Wydawnictwo BELLONA
www.bellona.pl
Dział wysyłki: (22) 457-03-06
Cena: 21,50 zł […]
01.03.2012 Mieszkamy z kotem

 EVA-MARIA GÖTZ
Mieszkamy z kotem
Wydawnictwo BELLONA
www.bellona.pl
Dział wysyłki: (22) 457-03-06
Cena: 12,90 zł  […]

01.03.2012 Koty, krowy i potwory
 WOJCIECH BATEK
Koty, krowy i potwory
Zamówienia
e-mail: kotykrowy@gmail.com
www.miskamleka.pl
Cena: 38,00 zł
 […]
29.02.2012 Zrozumieć zwierzęta
 TEMPLE GRANDIN, CATHERINE JOHNSON
Zrozumieć zwierzęta 
Wydawnictwo Media Rodzina
www.mediarodzina.com.pl
Cena: 35,00 zł […]
29.02.2012 Zwierzęta czynią nas ludźmi

 TEMPLE GRANDIN, CATHERINE JOHNSON
Zwierzęta czynią nas ludźmi
Wydawnictwo Media Rodzina
www.mediarodzina.com.pl
Cena: 35,00 zł  […]
29.02.2012 Powiastki Beatrix Potter
Powiastki Beatrix Potter

BEATRIX POTTER
Powiastki Beatrix Potter
Wydawnictwo WILGA
www.wilga.com.pl
Cena: 99,99 zł […]

29.02.2012 Najpiękniejsze powiastki Beatrix Potter
Najpiękniejsze powiastki Beatrix Potter

BEATRIX POTTER
Najpiękniejsze powiastki Beatrix Potter
Wydawnictwo WILGA
www.wilga.com.pl
Cena: 69,99 zł
 […]

29.02.2012 Kot Filemon: Gdzie mieszkają zwierzęta, Uczymy się liczenia


URSZULA KOZŁOWSKA
Kot Filemon. Gdzie mieszkają zwierzęta
Kot Filemon. Uczymy się liczenia
Wydawnictwo WILGA
www.wilga.com.pl
Cena:16,99 zł
 […]

02.12.2011 Oskar. Kot, który przeczuwa śmierć.
Oskar. Kot, który przeczuwa śmierć.
DAVID DOSA
Oskar. Kot, który przeczuwa śmierć.
Wydawnictwo Świat Książki
www.swiatksiazki.pl
Cena: 32,90 zł
 […]
02.12.2011 Koty. Kompedium wiedzy o kotach.
Koty. Kompedium wiedzy o kotach.

RENATE JONES
Koty. Kompedium wiedzy o kotach
Wydawnictwo Muza
www.muza.com.pl
Cena:59,90 zł
 […]

Re.Pl



Zapraszamy do odwiedzenia nowopowstałego portalu internetowego   www.re.pl
który działa pod hasłem - Odkryj Polskę na nowo.


Magazyn KOCIE SPRAWY został zaproszony do tego portalu jako partner, do tworzenia działu Koty w serwisie Pasje. 

Zapraszamy do odwiedzenia naszego forum KOTY w tym portalu


Wydawnictwo Elawet Sp. z o.o.
Projekt i Wykonanie: MediaConsulting.pl