Tekst Katarzyna Ryrych Caty
cz. 2
Samica homara złowiona przy drugiej kwadrze księżyca
W parku rozpoczęło sezon kino letnie, czego domyśliłem się obserwując grupki młodych ludzi zmierzających po zmierzchu w stronę deptaka, a i Dziadkowi zdarzyło się nieraz wyjść wieczorową porą wraz z panią Dorotą, która pozostawiwszy na stole Feynmana Wykłady z Fizyki przykazywała Dexterowi, aby nie wyciągał zakładki.
Dexter, czego dowiedziałem się, mieszkając z nim rok pod wspólnym dachem, miał słabość do wąskich pasków papieru, które dla zabawy wyciągał spomiędzy kartek książek. W zasadzie nie chodziło mu o nic innego, jak tylko o wyciągnięcie owego paska i podarcie go na strzępki, od czego - jak przyznał kiedyś w chwili drobnej słabości - nie mógł się powstrzymać.
Ledwie za wychodzącymi zamknęły się drzwi, Dexter wstał, przeciągnął się i wolnym krokiem zbliżył się do stolika, na którym pani Dorota pozostawiła książkę. Zahaczył o wystający pasek pazurem, pociągnął i po chwili na dywanie leżały niby płatki śniegu drobne kawałki papieru.
Tetryk poruszył wąsami, wstrząsnął łapą i jak gdyby nigdy nic powrócił na fotel.
- Nihil novi - powiedziałem do siebie i zaproponowałem Dexterowi mały spacer w stronę plaży.
Ponieważ odmówił, postanowiłem, że udam się na samotną przechadzkę, i sprawdziwszy, czy nie zostało coś na dnie miski, wyszedłem z domu.
Wieczór był ciepły, pełen tajemniczych szeptów i szelestów, na niebie połyskiwał srebrno księżyc, słowem świat zapraszał, roztaczając przede mną całe swoje piękno.
Piękno owo dostrzegłem, wkraczając w wiek stateczny, aby nie powiedzieć - starszy - i byłem tak wrażliwy na każdy jego przejaw, jak... porównanie, które mi się nasunęło nie było szczególnie subtelne, ale za to trafne - jak Dexter na najlżejsze skrzypnięcie drzwiczek lodówki.
Szedłem zatem przed siebie pogrążony w zadumie, od czasu do czasu zatrzymując się z uchylonym pyszczkiem.
- więcej czytaj w numerze 83 - wrzesień 2009
cz. 6
Pełen jedzenia
Pożegnaliśmy się w miejscu, gdzie parkowa alejka łączyła się z deptakiem, i życząc sobie spokojnej nocy udaliśmy się,
Alex i Smarkacz na przystań, zaś ja i Tetryk - do domu.
Dziadek i pani Dorota przyrządzali smakowite kanapki, pachniało aromatyczną herbatą i tytoniem, a doktor
Zygmunt tasował karty.
Dexter od razu skierował się do kuchni i wściekle pacnął łapą w miskę. Pani Dorota uniosła wysoko brwi, cmoknęła z dezaprobatą i sięgnęła po puszkę tuńczyka. Dexter oblizał się nerwowo.
- Postna była ta Subroza - mruknął cierpko przechwytując moje ironiczne spojrzenie.
Tuńczyk smakował wprost wyśmienicie. Delektowałem się smakowitymi kęskami jeszcze długo po tym, jak mój towarzysz wylizał miskę zawzięcie szurając nią po podłodze.
Kiedy zająłem się wieczorną toaletą, zajrzał mi przez ramię i upewniwszy się, że na dnie mojej miski nie został nawet najmniejszy kawałeczek, zwinął się w kłębek na fotelu, skąd widzieć mógł talerz z kanapkami i dzbanuszek ze śmietanką.
Ja zaś niepostrzeżenie wyniosłem się do ogrodu.
Zanosiło się na długi, leniwy wieczór, który można było spędzić w ogrodzie, myszkując w nieskoszonej trawie. Ale zamiast tego ułożyłem się na kamiennej ławce, jeszcze ciepłej od słonecznych promieni i pogrążyłem się w zadumie.
Moje myśli krążyły obsesyjnie wokół słów, jakimi pożegnała mnie Daisy - „ty TEŻ".
Więcej przeczytaj w magazynie KOCIE SPRAWY - Nr luty 2010
cz. 7
Czarka z dynastii Ming
Pożegnaliśmy się w miejscu, gdzie parkowa alejka łączyła się z deptakiem, i życząc sobie spokojnej nocy udaliśmy się, Alex i Smarkacz na przystań, zaś ja i Tetryk - do domu. Dziadek i pani Dorota przyrządzali smakowite kanapki, pachniało aromatyczną herbatą i tytoniem, a doktor Zygmunt tasował karty.
Kiedy opuściliśmy przystań - świtało. Od morza szedł delikatny powiew, a krzykliwe ptaszyska krążyły nad pustą plażą.
- Spać, spać, spać - mruknął Dexter, wymościł sobie wygodny dołek i przykrył nos łapą.
Ja zaś usiadłem na oknie i zacząłem porządkować natłok myśli.
- Stanowczo za dużo w tym wszystkim chińszczyzny - mruknąłem pod nosem.
- Co mówisz, Philo? - Pani Dorota bezszelestnie pojawiła się za moimi plecami. - Jeśli chodzi ci o śniadanie, to mamy tu coś z „Chińskiego Smoka". Młodzi wybrali się tam wczoraj i byli zachwyceni... czego nie mogę powiedzieć o sobie.
Krzątała się po kuchni przestawiając talerze i kubki i nie przestawała mówić.
- Karol i ja pochodzimy z zupełnie innego wymiaru... cenimy bardziej elegancję niż komercję... karta dań to po prostu albo kiepski żart, albo demonstracja zalewającej nas zewsząd ignorancji.
Na schodach zaszurały kapcie dziadka. Wszedł do kuchni odziany w jedwabną, pikowaną bonżurkę, pachnący lawendową wodą po goleniu.
- W obliczu takiej sytuacji - rzekł przygładzając wąsy - dzisiejszy wieczór spędzimy tradycyjnie.
- Niech zgadnę - pani Dorota zamarła z miseczką w dłoni. - Pójdziemy pod „Kota Filozofa" i wysłuchamy kolejnej porcji przygód profesora. Wprost nie mogę się doczekać, jak udało mu się wydostać z labiryntu...
- A niewątpliwie mu się udało - zażartował dziadek i nasypał kawy do niedużej filiżanki.
- Właśnie, filiżanka - rzuciła pani Dorota. - Widzisz, Philo, jeżeli chodzi o prawdziwą elegancję...
Sięgnęła do kredensu i podsunęła mi pod nos maleńką, zieloną czarkę z biegnącym po brzegu złotym paskiem.
- Jest to oryginalna czarka do herbaty pochodząca z okresu dynastii Ming.
- Prezent od profesora - wyjaśnił dziadek.
Uprzejmie obwąchałem porcelanowe naczynie i z aprobatą poruszyłem wąsami.
- Parzeniu herbaty towarzyszył cały ceremoniał - ciągnęła pani Dorota - i bynajmniej nie odbywało się to przy pomocy czajnika elektrycznego, choćby nawet i był wyprodukowany w Chinach. W zapach świeżej kawy wdarła się jakaś odległa, niezbyt miła woń. Niuchnąłem raz i drugi.
Naftalina - zameldował organ Jacobsona.
Niemożliwe - odpowiedział zdrowy rozsądek.
Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY - Nr 89 marzec 2010
RENATE JONES
Koty. Kompedium wiedzy o kotach
Wydawnictwo Muza
www.muza.com.pl
Cena:59,90 zł […]
BEATA NADOLSKA
Siedem dni z życia kotów
Wydawnictwo Poligraf
Cena: 19,90 zł […]
DOROTA GELLNER
Czekoladki dla sąsiadki
Wydawnictwo Wilga
www.wilga.com.pl
Cena: 23,50 zł […]
ANNA KLEJZEROWICZ
Cień gejszy
Wydawnictwo Replika
www.replika.eu
Cena: 25,90 zł […]
FRANCISZEK J. KLIMEK
Gdy KOT przebiegnie Ci drogę
Wydawnictwo GALAKTYKA
www.galaktyka.com.pl
Cena: 19,00 zł […]
FRANCISZEK KLIMEK
Pieski Kotki Niespodzianki
Wydawnictwo Bis
www.wydawnictwobis.com.pl
Cena: 16,00 zł […]
DR. NICK TROUT
DOROTA MALINOWSKA